Naciśnij “Enter” aby skoczyć do treści

Makowy peeling do masażu

Przedstawiam wam recepturę na peeling makowy – w sam raz dla wielbicieli makowców, zapachu maku… Peeling jest bardzo delikatny – najlepiej sprawdza się jako peeling do masażu np. problematycznych miejsc z cellulitem – jak wiadomo masaż pomaga uelastycznić skórę – a ten peeling nadaje się do tego świetnie.

Okrągłe ziarenka maku są delikatne, konsystencja peelingu sprawia, że mak łatwo rozprowadza się po ciele i bardzo długo się na nim trzyma. Wystarczy niewielka ilość peelingu aby wykonać nim masaż;)

jak zrobić makowy peeling do masażu

Zacznij od zagotowania wody w czajniku i wyparzenia wszystkich przedmiotów których będziesz używać – czyli: miseczka, ze 2 łyżki i słoiczek na gotowy wyrób. Odstaw do wyschnięcia. 

Receptura na makowy peeling do masażu (127g):

  • mak niebieski suchy  (29,1%) – 37g
  • miód   (22,8%) – 29g (u mnie to był płynny, gryczany)
  • cukier biały   (16,6%) – 21g
  • olej makowy   (9,5%) – 12g
  • masło z awokado   (8,7%) – 11g
  • gliceryna roślinna   (7%) – 9g
  • glinka czarna   (3,9%) – 5g
  • olej kokosowy   (2,4%) – 3g
makowy peeling do ciała

Wymieszaj wszystkie składniki i przełóż peeling do słoiczka – gotowe!

Olej makowy – wygładza, ujędrnia, przeciwdziała procesom starzenia się skóry, regeneruje, pomaga w gojeniu, łagodzi stany zapalne, chroni przed utratą wody, zapobiega zaskórnikom. Jest delikatny – dobry dla skóry wrażliwej, dzieci. Zawiera witaminę E. Pomaga zwalczać cellulit.

Miód – posiada silne właściwości antybakteryjne i przeciwzapalne, pomaga usunąć nadmiar sebum, zmiękcza i wygładza skórę.

4 komentarze

  1. Agata
    Agata 14 stycznia 2020

    Witam 🙂 czy peeling trzeba wykorzystać od razu po zrobieniu? czy trzeba trzymać w lodówce? jaka jest data ważności? chciałabym skorzystać z przepisu i zrobić prezent koleżankom, nie chciałabym żeby się zepsuło. Pozdrawiam serdecznie 🙂

    • admin
      admin 14 stycznia 2020

      Witaj;) Nie, nie trzeba go wykorzystać od razu po zrobieniu. Wszystkie moje peelingi zostawiam pod prysznicem i stoją tam aż je wykorzystam – czasem to tylko tydzień a czasem, jak zrobię dużą porcję to i dłużej-kilka tygodni. Nigdy taki peeling mi się nie zepsuł – za to istnieje szansa że od dłuższego stania się rozwarstwi (jeśli w przepisie było sporo oleju płynnego-a uzyskany peeling był bardzo puszysty, potem trochę oklapnie i na dnie może się zebrać płynny olej – zdarzyło mi się to w luźniejszych peelingach bez smalcu lub masła shea-gdzie jedynym masłem “twardym” było masło awokado i masło mango). Peeling makowy delikatnie masuje, ale trzeba pamiętać że też sporo brudzi – trzeba podstawić sitko w odpływie by złapać mak. Jeśli peeling ma być na prezent to wybrałabym bardziej uniwersalną i mniej problematyczną wersję z cukrem. Np. ten jest bardzo podobny do sklepowych: https://zielonysloiczek.pl/kosmetyki-diy/zielony-peeling-do-ciala/ a ten ma bardzo ładny kolor, dobrze natłuszcza: https://zielonysloiczek.pl/kosmetyki-diy/peeling-marchewkowy/, a jak ktoś nie lubi efektu tłustości po użyciu peelingu (jaki zostawi gliceryna lub smalec) to np. ten: https://zielonysloiczek.pl/kosmetyki-diy/lekki-niebieski-peeling-cukrowy-z-shea-i-olejem-lnianym/ może on być w dowolnym kolorze-w zależności od wybranej glinki – jeśli ma być trwały to polecam zamienić łatwo psujący się olej lniany (czasem już w sklepach sprzedają zepsuty bo źle był transportowany/przechowywany) np. na słonecznikowy. Tylko jeśli zalejemy wodą taki peeling to może coś się z nim stać – bakterie rozwiną się w wodzie.

  2. Agata
    Agata 14 stycznia 2020

    Baardzo dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedź ???? i w ogóle cieszę się, że trafiłam na tę stronę, bo nie mogę się od niej oderwać ? super przepisy, wszystko jasno, czytelnie i rzetelnie opisane? dziękuję ?

    • admin
      admin 14 stycznia 2020

      Cięszę się, dziękuję za miłe słowa;)

Leave a Reply