Czytaliście kiedyś skład kupnej chałwy? Połowa takiego sklepowego cuda to syrop glukozowo-fruktozowy (bleh:P) , cukier i dodatkowo jeszcze tłuszcze m.in. najtańszy palmowy. Widzicie jak moja chałwa się świeci? Jest tłusta bo sezam ma dużo tłuszczu, to po co producenci dodają jeszcze inne tłuszcze?? A no bo taniej, bo lepsza konsystencja – skoro dali za mało sezamu… Lepiej zrób taką chałwę sam!
Zostaw komentarz